Jest tu opcja, żebym tylko ja widziała ten wpis? Przydałaby się.
Chciałam tu opowiedzieć swój sen. Miałam już to zrobić rano, ale zdecydowanie jestem za bardzo leniwa. No i mam za swoje - nie pamiętam już wielu szczegółów, a chciałam ten sen zapamiętać jak najdokładniej, bo po raz pierwszy trafił mi się w takiej złożonej postaci i z tak wieloma elementami. Jednak teraz zaczynając go opisywać uznałam, że on nie nadaje się by w jakikolwiek sposób pojawiać się w internecie. Zbyt prywatny... A o niektórych rzeczach jest mi po prostu wstyd pisać. Nie chodzi tu o jakieś sprośne rzeczy. To się akurat nie pojawiło. Trudniej jest mi pisać o zwyczajnym pocałunku z jakimś aktorem. Dlatego nie mam innego wyboru i będę powoli coraz więcej szczegółów zapominać. Wiem, że mam jeszcze przecież tradycyjne kartki lub zawsze mogę zapisać to w notatniku w komputerze i zachować to dla siebie. Powiem (a raczej napiszę) krótko: Mam wścibską rodzinę.
Podsumowując: Zamiast dodać sensowny post, daję tłumaczenie dlaczego żadnego nie będzie. Bez ładu i składu, niepoprawny stylistycznie i gramatycznie, nabazgrany w pośpiechu. To ostatnie nie jest moim wytłumaczeniem, chociaż może gdybym miała więcej czasu pojawiłoby się tutaj coś ciekawszego. C'est la vie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz