(Zdjęcie: ja
Tytuł notki: jap. "Die, you ugly shit")
M: To nie masz teraz przyjaciółki?
Ja: Mam. Nawet trzy, którym bezgranicznie ufam.
M: Ale czy, gdy będziesz miała problem one będą w stanie rzucić dla ciebie wszystko i przyjechać?
Kocham je i wiem, że trudno byłoby mi przetrwać bez kontaktu z nimi choćby jeden dzień. Z drugiej strony, gdybym była w tarapatach od dwóch usłyszałabym "Mama nie pozwala mi przyjechać", a od trzeciej "Nie chce mi się. Pogadamy w szkole". Ja na ich miejscu od razu bym pojechała. Zarzuciła jakieś ubranie na siebie i biegiem na autobus/tramwaj. Ale to ja. Ewenement.
Prawdziwa przyjaźń już dawno chyba przestała istnieć. To smutne.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz