Jakieś choróbsko próbuje mnie od tygodnia dopaść. Dzielnie walczę... Byle do ferii zimowych, które mam dokładnie za tydzień. Wytrzymam.
Zdjęcie zrobiłam podczas dzisiejszego spacerku. To, że się tutaj pojawiło nie znaczy, że będę rozprawiać o losach Polski w ciągu minionego stulecia. Nie, nie. Lubię historię, ale nie na tyle, by pieprzyć o niej na blogspocie. Po prostu uważam, że artysta wykonał kawał dobrej roboty i zasługuje na to, by jego praca była fotografowana i rozpowszechniana w internecie. Szkoda, że nie znam nazwiska.
Czuję, że znowu tracę zapał do nauki. Pojawia się i znika w najmniej odpowiednim momencie. Weekend powinnam spędzić na pisaniu kilku wypracowań i nauce, a zamierzam dzielić czas pomiędzy przyjaciół i mojego Nikosia (lustrzankę). Znowu potrzebuję czegoś co da mi "kopaswdupas" przywracając tym samym chęć do nauki. Jakieś pomysły?
Słucham: Ayumi Hamasaki - INSPIRE

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz